Zmiany związane z CKOB

Ikona kalendarza21 stycznia 2026

Zmiany związane z Cyfrową Książką Obiektu Budowlanego (CKOB) są bardzo ważne i potrzebne. Porządkują rynek, zwiększają transparentność i odpowiedzialność za stan techniczny obiektów. Trzeba jednak jasno powiedzieć: niosą one ze sobą również ogromną odpowiedzialność i realne koszty.

Obowiązkowe wpisy do CKOB w praktyce wyeliminują z rynku część starszych i tańszych inspektorów, którzy nie chcą lub nie potrafią dostosować się do nowych wymagań – rejestracji, pracy w systemie, terminowych i prawidłowych wpisów. To naturalnie spowoduje wzrost kosztów usług, nie dlatego, że rynek chce „zarobić więcej”, ale dlatego, że odpowiedzialność formalna, cyfrowa i prawna została znacząco zwiększona.

Duże podmioty i korporacje poradzą sobie z tym bez większego problemu. Największe wyzwanie pojawia się jednak po stronie małych organizacji, stowarzyszeń i instytucji społecznych, których w Polsce są tysiące. Wiele z nich funkcjonuje na granicy opłacalności, opierając się na wolontariacie, składkach, drobnych darowiznach i okazjonalnych dotacjach. Dla takich podmiotów koszt regularnych przeglądów technicznych to już duże obciążenie, a dochodzi do tego obowiązek pilnowania terminów, kompletności dokumentacji, poprawności wpisów do CKOB oraz odpowiedzialność za ewentualne błędy lub braki. W praktyce oznacza to nie tylko dodatkowe wydatki, ale też stres i ryzyko, którego te organizacje często nie są w stanie udźwignąć organizacyjnie.

Dlatego kluczowa staje się rola samorządów, które powinny nie tylko wymagać, ale przede wszystkim aktywnie wspierać takie instytucje – brać je pod swoje skrzydła, dofinansowywać przeglądy, pomagać w obsłudze formalnej i cyfrowej, a czasem po prostu przejmować część obowiązków administracyjnych. Nakładanie kolejnych wymagań bez realnego wsparcia prowadzi do sytuacji, w której przepisy zaczynają działać przeciwko tym, którzy wykonują ważną, społecznie potrzebną pracę.

Ale odpowiedzialność nie leży wyłącznie po stronie administracji. My również mamy w tym swój udział. Warto zwracać uwagę na lokalne zbiórki, festyny, wydarzenia i inicjatywy, podczas których często zbierane są środki nie na „fanaberie”, ale na najbardziej podstawowe potrzeby: utrzymanie obiektów, dokumentację, bezpieczeństwo i spełnienie wymogów prawnych. To właśnie te „niewidoczne” koszty decydują o tym, czy dana organizacja w ogóle może dalej działać.

Bo bardzo często zauważamy takie instytucje dopiero wtedy, gdy przestają istnieć.
A wtedy może się okazać, że z naszej miejscowości zniknie OSP, schronisko dla zwierząt, WOPR albo inna organizacja, która nie generuje zysku, ale generuje bezpieczeństwo, pomoc i realną wartość społeczną.

Jeśli w tych czasach odpuścimy — za kilka lat może być już za późno

Image